|
Zimowy Biwak Szkoleniowy rozpoczął się w niedzielę 29 stycznia i miał miejsce w Szkole Podstawowej w Żerocinie. W programie mieliśmy między innymi zajęcia z terenoznawstwa, pomocy przedmedycznej, zajęcia sportowe i gry terenowe. Jak bywa na ZBS-ach biwak rozpoczął się uroczystym apelem rozpoczynającym, następnie były zajęcia z musztry. Przed zajęciami szkoleniowymi rozpoczęła się gra strategiczna o nazwie „szpicel w obozie” - polegała na złapaniu „szpiega” kradnącego niezauważalnie karteczki porozkładane na terenie całej szkoły, zabawa była naprawdę przednia. Niedziela była całkiem przyjemnym pierwszym dniem biwaku - w przerwie od zajęć uczestnicy mieli trochę czasu aby ze sobą pogadać czy pograć w piłkę na sali gimnastycznej lub w tenisa na szkolnym korytarzu. Po pierwszym dniu doszliśmy do wniosku, że posiłki na tegorocznym biwaku są naprawdę dobre i syte, ze względu na dobre serce darczyńców. Dzień zakończył się śpiewograniem i krótkim podsumowaniem dnia.
Drugi dzień biwaku. Rozpoczęliśmy o godzinie 7:00 pobudką strażacką za pomocą naszej „ręcznej syreny stołpnieńskiej”, zupełnego przebudzenia uczestnicy biwaku doznali za pośrednictwem zaprawy porannej z wieloma ćwiczeniami fizycznymi. Po śniadaniu rozpoczął się blok zajęć szkoleniowych z pierwszej pomocy i terenoznawstwa - zajęcia te oczywiście bardzo podobały się uczestnikom (co dało się zauważyć na podsumowaniu dnia). Tuż po zwiadzie terenowym o godzinie 11:30 rozpoczęła się gra terenowa, polegająca na zaliczeniu kilku punktów z różnymi zadaniami, od ciekawych zagadek, po różnego rodzaju zadania techniczne, a na końcu udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowanemu. Kiedy już wróciliśmy z gry terenowej zjedliśmy smaczny obiadek, tym bardziej smaczny, że byliśmy już nieco zmęczeni. O godzinie 15:30 rozpoczęła się druga seria zajęć - komunikacja interpersonalna i zajęcia sportowe, na których uczestnicy grali w piłkę halową i w siatkę. Na każdym apelu wieczornym uczestnicy i biwakowa komenda byli umundurowani na galowo, były także odczytywane rozkazy powołujące wachtę kuchenną i służbę porządkową na dzień następny. Później już tylko śpiewogranie, „bajeczka z niebieskiej książeczki” i podsumowanie dnia, były to jedyne chwile w mijającym dniu, które spędzaliśmy wszyscy razem, rozmawiając o jego wydarzeniach. O godzinie 23:00 ogłoszono ciszę nocną, niestety chyba nie wszyscy zrozumieli co to jest cisza nocna, czego skutki odczuli następnego dnia.
Kolejny dzień rozpoczął się od „cichego śniadania”, dlatego tuż po śniadaniu zmieniony został program zajęć. Odbyły się zajęcia z leżakowania, ale leżakowanie nie przypadło do gustu wszystkim uczestnikom, więc wyszliśmy na ćwiczenie musztry w terenie. Jak co dzień ktoś stracił jakąś część swojego umundurowania, gdyż nie okazywał mu odpowiedniego szacunku. Około godziny 18:00 zaczęła się Biwakowa Olimpiada Sportowa, na której było dziesięć zadań do wykonania, wszyscy bawili się naprawdę świetnie. Dzień minął bardzo szybko, gdyż zajęcia w tym dniu podobały się wszystkim, szczególnie jednak podobały się zajęcia z komunikacji interpersonalnej, na których uczestnicy wcielali się w różne role odgrywając je. Potem już tylko małe śpiewanko, przy którym było jak zawsze dużo zabawy.
W środę odbyły się zajęcia szkoleniowe z pomocy przedmedycznej, terenoznawstwa, a o 11:20 wyruszyliśmy na grę terenową do lasu, aby jak zawsze nauczyć się czegoś i trochę się pobawić. Szkoleniowe zajęcia popołudniowe tego dnia nie odbywały się, gdyż w planie zamiast szkolenia było trochę zabawy - o 16:40 rozpoczął się Wieczór Artystyczny, na którym bawiliśmy się w wybory Misstera Biwaku, aby wygrać „Missterzy” mieli wykonać wiele zabawnych zadań i w jak najlepszy sposób zaprezentować swoją postać, na koniec okazało się, że wszyscy byli najlepsi i to właśnie dla nich przypadł tytuł Misstera Biwaku. Ostatni apel wieczorny, nie należał niestety do najprzyjemniejszych, gdyż kadra zmuszona była zamieścić w treści rozkazu dość przykre wiadomości dla niektórych uczestników biwaku nie szanujących posiadanego umundurowania, w związku czym ten wieczór nie był już tak przyjemny jak poprzednie, mniej wesoło było na śpiewograniu, czytaniu bajeczki i podsumowaniu dnia.
Ostatni dzień zaczął się dosyć wcześnie, bo już o godzinie 01:00 - „ręczna syrena stołpnieńska” zawyła siedem razy, ale niestety sen uczestników biwaku był silniejszy. Wobec tego trzeba było przejść do innych „prostszych” metod budzenia. Był to tak zwany „alarm majteczkowy”, znany tylko wtajemniczonym, a sprawdzający mobilność i kreatywność młodego strażaka w sytuacjach zagrożenia. Po alarmie komenda biwaku podzieliła się z uczestnikami swoim spostrzeżeniem, co by było, gdyby w szkole naprawdę był pożar, a żaden z młodych strażaków nie zareagowałby na dźwięk syreny? Po alarmie można było udać się jeszcze na spoczynek. Śniadanie odbyło się zgodnie z planem. Ten biwakowy dzień był krótki ze względu na to, że biwak dobiegał końca, ale jak każdy inny dzień, był pełen doświadczeń. Po zajęciach z terenoznawstwa odbyło się podsumowanie biwaku, na którym mówiliśmy o tym co było dobre na ZBS-ie, co trochę gorsze, a co można byłoby zmienić następnym razem. O godzinie 14:00 wyruszyliśmy w teren by obejrzeć pozorowaną akcję poszukiwawczą z udziałem ratowniczego psa „Bero”. Po powrocie do szkoły odbył się uroczysty apel zakończeniowy z udziałem gości: strażaków z gminy Drelów, dzielnicowego i reprezentanta PSP. Później zebraliśmy wszystkie bagaże w jedno miejsce, posprzątaliśmy po sobie i około godziny 17:00 wróciliśmy do Międzyrzeca Podlaskiego.
Jeśli
masz takie życzenie, możesz obejrzeć
dwa krótkie filmy nagrane podczas zajęć
praktycznych z użycia sprzętu medycznego, zajęcia
bardzo podobały się chłopakom z MDP, ćwiczyli
na nich sposoby właściwego używania zestawu
ratowniczego PSP R-1 podczas różnych zagrożeń,
uczyli się także jego konserwacji i
czyszczenia (film 1)
(film 2). Możesz również
zerknąć na film - krótki epizod z
fabularnej gry terenowej, podczas której chłopaki
muszą się niezwykle "nagimnastykować",
aby otrzymać jakiekolwiek wskazówki na dalszą
drogę, na filmie zobaczycie jak jeden z
instruktorów MDP odgrywa rolę troszkę
nawiedzonego człowieka, posiadającego ważne
wskazówki dla chłopaków, ale nie da im ich,
jeśli nie wykonają zadania, które im
przygotował (film 3).
|
|
|
foto
(opis
+ powiększenie) |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
|