wydarzenie

Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski)

termin

28 kwiecień 2005 roku - 2 maj 2005 roku

opis

28 kwietnia 2005 roku rozpoczął się Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek”. Był to biwak z elementami fabuły, której tematem była „Wioska Galów”. Jako pierwsza spod OSP "Stołpno" do Gnojna wyjechała grupa kwatermistrzowska (10:00), aby przygotować miejsce w starej szkole, będącej obecnie Schroniskiem PTSM. Tego dnia było trochę zimno, więc kwaterka chciała nam rozpalić w piecu, jednak przy próbie rozpalenia zadymiło wszystkie pomieszczenia i rozpalający zmienili decyzję, rezygnując z palenia w piecu. Mieliśmy małe problemy z zawiezieniem rowerów (zbyt mała przyczepka), ale jakoś sobie poradziliśmy. Do Gnojna uczestnicy jechali trzema samochodami. Pierwsza grupa przybyła o 17:25, druga o 17:55, a trzecia o 18:00. Po załatwieniu wszystkich spraw organizacyjnych i zakwaterowaniu się na swoich miejscach, a także po krótkim oswojeniu się z nowym miejscem udaliśmy się na kolację (20:00). Po niej nastąpił apel rozpoczynający (21:00), odczytanie rozkazu, potem krótkie podsumowanie dnia, śpiewanie i o 23:00 cisza nocna.

Następnego dnia (29 kwietnia) o 06:30 uczestnicy zostali zbudzeni na poranną zaprawę, umyli zęby, buźkę i o godzinie 07:30 zjedliśmy smaczne śniadanie. Następnie rozpoczęliśmy zajęcia programowe, a starsi pojechali rowerami na zwiad terenowy (08:10-10:00). Po zajęciach była pora na wycieczkę rowerową – na jej początku mieliśmy małe problemy, bo jeden z uczestników nie zapanował nad pojazdem i wjechał do rowu. Później nie mieliśmy żadnych problemów, a na trasę nikt nie narzekał. Na wycieczce przejechaliśmy około 37 km od godziny 10:00 do 13:30. Droga była raz pod górkę raz z górki, mieliśmy naprawdę piękne widoki i co ważne zwiedziliśmy wiele miejsc np. kalwarię w Serpelicach. Na wycieczce rowerowej bawiliśmy się naprawdę super, potem do obiadu było trochę czasu na odpoczynek, czyli pogranie w piłkę nożną, badmintona. Aby móc wejść na obiad (15:00) uczestnicy biwaku musieli odpowiedzieć na kilka pytań kadry dowódczej, niestety nie wszystkim udawało się odpowiadać za pierwszym razem. Każdy posiłek był w pewien sposób urozmaicany, np. przez dowcipy druha Krzysia. Po obiedzie musieliśmy przygotować się trochę do gry fabularnej, a następnie wyruszyliśmy na miejsce, w którym miała się rozpocząć. Gra polegała na uwolnieniu Druida Panoramixa. Po drodze czekało dużo przygód i mnóstwo zabawy. Gra kończyła się na słynnej skarpie w okolicach Gnojna, z której roztaczał się piękny widok na Bug (gra trwała od 16:30 do 19:30). Po tylu wydarzeniach mających miejsce tego dnia, każdy był zmęczony, ale zadowolony, w związku z czym kolację (20:30) zjedliśmy ze smakiem. Pouczyliśmy się nowych piosenek, podsumowaliśmy dzień, a o 23:00 nastąpiła cisza nocna.

Jak każdego nowego dnia, tak i dzisiaj (30 kwietnia) z samego rana druh Jarosław Korolczuk przeprowadził poranną zaprawę, dalej była toaleta i śniadanie (08:00). Przygotowaliśmy się do wyjazdu na wycieczkę rowerową, sprawdzając stan pojazdów, a następnie ruszyliśmy w drogę do Janowa Podlaskiego (09:30). Małe problemy z dyktowaniem tempa były powodem częstych zmian osób prowadzących. W Janowie zwiedziliśmy kościół (10:10), potem dojechaliśmy do stadniny koni (10:30), gdzie na wejście ujrzeliśmy piękny widok wybiegających ze stajni koni. Podziwialiśmy je przez jakiś czas i pojechaliśmy w dalszą drogę w okolice Rezerwatu Łęg Dębowy (11:15), aby móc w czasie przerwy zjeść smaczne jogurty. Wracając zapoznaliśmy się z tutejszą przyrodą czytając tablice Ścieżki Przyrodniczo-Dydaktycznej „Nadbużańskie Łęgi”, na których były zamieszczone informacje m.in. o lesie i jego mieszkańcach. W dalszej drodze powrotnej (z powrotem w Janowie) poszliśmy na lody. O 13:10 wróciliśmy do Gnojna z trasy liczącej 36 kilometrów. Przed obiadem wyjechaliśmy na rozpoznanie terenu, a w tym czasie chłopaki pracowali nad stworzeniem piosenki biwakowej, okrzyku i prezentacji grupy. Po rozpoznaniu zdecydowaliśmy, że gra odbędzie się w tym samym miejscu co poprzednio. Jak przy każdym obiedzie, tak i dziś (16:00-16:30) każdy dostał kilka pytań, na które musiał odpowiedzieć, by móc wejść na stołówkę. O 17:30 wyruszyliśmy na grę fabularną „W poszukiwaniu rośliny słońca”. Gra była bardzo skomplikowana, w związku z czym chłopaki mieli pełne ręce roboty, aby wyjść z niej zwycięsko. Mijający dzień był naprawdę ciężki, więc można było skarżyć się na zmęczenie, a z gry wróciliśmy później niż zwykle, bo o 20:30. Dzisiejszego dnia po kolacji (22:10-22:40) zaśpiewaliśmy tylko trzy piosenki, króciutko podsumowaliśmy dzień i o 23:30 nastała cisza nocna – tej nocy szybko wszyscy zasnęli.

Dzisiaj, w dniu 1 maja, pobudka odbyła się trochę później niż zwykle bo o 8:00, ale to z tego powodu, że położyliśmy się później spać. Niedziela zapowiadała się pięknie, więc po zaprawie (08:05) i po śniadaniu (08:15) wyszliśmy na Mszę Świętą, która odbyła się w pobliskim kościele (09:00). Po powrocie ze Mszy Świętej i krótkim odpoczynku o godzinie 11:00 wyjechaliśmy w okolice stanicy harcerskiej w Gnojnie, by znaleźć piękne miejsce nad Bugiem, w którym moglibyśmy upiec kiełbaski na ognisku. Na początek nazbieraliśmy trochę drewna, później rozpaliliśmy ognisko, upiekliśmy co trzeba, popatrzyliśmy na przepływających Bugiem kajakarzy, pogadaliśmy trochę o różnych sprawach, jak zawsze troszkę się pośmieliśmy i wróciliśmy na miejsce naszego biwaku o godzinie 13:30 z siedmiokilometrowej trasy. Zaraz po przyjeździe zjedliśmy wspaniały obiad, który przygotowywał (jak co dzień) druh Rafał Parafiniuk i druh Krzysztof Szczepaniuk. O godzinie 14:30 odbyły się zajęcia sportowe – mecz piłki nożnej pomiędzy uczestnikami biwaku, a jego organizatorami. W czasie meczu każdy z grających serwował dla wszystkich duże ilości śmiechu i zabawy. Mecz po kilkudziesięciu minutach przerodził się w jedną z najstarszych dyscyplin olimpijskich – zapasy. Na koniec zajęć uczestnicy mieli możliwość obejrzenia humorystycznego przedstawienia gry w piłkę nożną przez druhów Jarosława Korolczuka i Huberta Włodarczyka. Dzisiejsza gra fabularna pt. „12 Prac Wioski Galów” rozpoczęła się o godzinie 18:00 – jak sama nazwa wskazuje, uczestnicy mieli za zadanie wykonać 12 różnych prac, aby nie byli więcej dręczeni przez Cezara. Oczywiście gra była świetna, lecz niestety była to ostatnia gra na tym biwaku – powróciliśmy z niej o 21:00. Ostatnia kolacja miala miejsce między godziną 22:30, a 23:00. Po kolacji spotkaliśmy się na ostatnim wspólnym śpiewaniu, podsumowaliśmy cały biwak i jak zawsze na koniec dnia słuchaliśmy bajeczki na dobranoc. Już tej nocy wszyscy czuli się dziwnie, gdyż wiedzieli, że jest to już prawie koniec tego wyjazdu.

W poniedziałek 2 maja uczestnicy zostali zbudzeni bardzo wcześnie (02:00), by wykonać ostatnią z „12 Prac Wioski Galów” i zakończyć fabułę biwaku. Po pobudce (08:30) i po śniadaniu wyjechaliśmy na wycieczkę rowerową do Rezerwatu Przyrody „Stary Las”. W rezerwacie oglądaliśmy stare drzewa, a druh Krzyś opowiadał nam trochę o przyrodzie; drzewach, lasach, ptakach; zadawał wiele ciekawych pytań związanych z tym co mówił. Mieliśmy piękne widoki, naprawdę warto było to wszystko zobaczyć. Po powrocie zjedliśmy pyszny obiad. Na apelu zakończeniowym (16:00) został odczytany rozkaz końcowy, a wszyscy uczestnicy dostali dyplomy, koszulki z logo Związku OSP RP. Wszystko, co dobre, szybko się kończy – w taki sam sposób zakończył się także nasz biwak. Następnie zapakowaliśmy się do samochodów, które zawiozły nas, nasze bagaże i rowery pod OSP „Stołpno”. Smutni, ale jednocześnie zadowoleni, rozeszliśmy się do domów.

WWW „Florek” był pierwszym takim wyjazdem MDP, na którym zaproponowaliśmy uczestnikom elementy fabuły, cieszy, że był niezwykle udany. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że warto jeździć z naszymi „młodymi strażakami” na wszelkie wyjazdy. Na „Florku” stworzyliśmy wspaniałą atmosferę – wspólne posiłki, różnorodne zajęcia, wycieczki krajoznawcze czy gry fabularne. Przy organizacji i w czasie przebiegu WWW rodziły się różnorodne problemy (organizacyjne, osobowe itp.), ale organizatorzy często dogadywali się bez słów, omijając napotkane przeszkody. Był to wyjazd niezwykle aktywny, gdyż uczestnicy nie mieli czasu na nudę – nawet w przerwach między zajęciami doskonale potrafili zająć sobie czas grając m.in. w piłkę nożną. Żywię nadzieję na organizację większej ilości podobnych wyjazdów.

foto (opis + powiększenie)

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - jednen z pierwszych wspólnych posiłków.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - zbiórka przed wyjazdem na wycieczkę rowerową, rowerami podróżowaliśmy po okolicy każdego dnia.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - być w Gnojnie i nie posiedzieć przez chwilę na skarpie...

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - uczestnicy biwaku podczas jednej z gier fabularnych.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - na wycieczce rowerowej - ścieżka edukacyjna "Nadbużańskie Łęgi" zaczynająca się w stadninie koni w Janowie Podlaskim.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - przed grą fabularną w towarzystwie Geografixa...

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - na jednej z gier fabularnych uczestnicy rozmawiali z Zielarzem, od którego otrzymali ciekawe wskazówki przydatne w poszukiwaniach.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - nie obyło się także bez porannych zapraw.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - gra w pilkę nożną połączona z ciekawą zabawą wypełniała czas między wspólnym jedzonkiem a uczestnictwem w grach fabularnych.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - musieli być wygrani i przegrani, a u nas wygrywają wszyscy...

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - no może poza małymi wyjątkami ;) - druh Rafał Parafiniuk był dzielny jak prawdziwy strażak...

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - wszyscy razem po zakończeniu gry fabularnej.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - śpiewogranie, bo jakże by inaczej.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - odwiedziny Rezerwatu Przyrody "Stary Las" podczas wycieczki rowerowej - trzeba troche poobserwować nadbużańską przyrodę.

05.04.28-05.05.02 - Wiosenny Wyjazd Wszechstronny „Florek” - Gnojno (gm. Konstantynów, pow. bialski) - no i apel zakończeniowy, o jakże smutno... :(

Opis: Łukasz Paluszkiewicz (10 maja 2005 roku)

Foto: Rafał Parafiniuk, Krzysztof Szczepaniuk

     

POPRZEDNIE WYDARZENIE

(strona główna)

NASTĘPNE WYDARZENIE