|
W dniach 16-20 stycznia 2005 roku w Szkole Podstawowej im. Legionów
Polskich w Żerocinie odbywał się Zimowy Biwak Szkoleniowy MDP. Głównym
celem biwaku było szkolenie MDP w zakresie pożarnictwa, które zakończyło
się egzaminem. Pierwszy dzień (niedziela) rozpoczął się od zbiórki
przed strażnicą OSP „Stołpno” o godz. 09:00. Następnie wyruszyliśmy
pieszo w stronę Żerocina. Podczas dziesięciokilometrowego marszu
zorganizowano grę terenową polegająca na poszukiwaniu oznaczonych
punktów, na których znajdowały się wskazówki dotyczące kierunku
dalszego marszu. Gra skończyła się po godz. 11:00, gdy dotarliśmy na
miejsce biwaku. Po zakwaterowaniu się i małym odpoczynku przeszliśmy
do zajęć programowych. Pierwsze zajęcia dotyczyły musztry w teorii i praktyce oraz zachowania się podczas uroczystości pożarniczych -
prowadził je druh Krzysztof Szczepaniuk. Po każdym posiłku uczestnicy
mieli czas do własnej dyspozycji. Był on wykorzystywany przez nich w różny
sposób - do dyspozycji mieli salę gimnastyczną czy stoły do tenisa.
Na popołudniowych, niedzielnych wykładach omówione zostały
zagadnienia dotyczące władz OSP i PSP, zadań MDP, sposobów
zapobiegania pożarom, technik pożarniczych. Po wkładach i kolacji
odbył się apel rozpoczynający biwak. Na nim został przedstawiony
rozkaz powołujący komendę biwaku i odśpiewany hymn ZOSP RP.
Codziennie o godz. 22:30 wszyscy uczestnicy biwaku zbierali się w sali
wykładowej, siadali w kręgu na materacach i czytali sobie „bajeczki
z niebieskiej książeczki”, następnie dokonywali podsumowania dnia.
Od godziny 23:00 obowiązywała cisza nocna. Poniedziałkowy ranek, jak
każdy następny rozpoczął się od pobudki o godzinie 7:00, piętnastominutowej
zaprawy i apelu porannego z rozkazami powołującymi wachtę kuchenną i porządkową na bieżący dzień. Na zajęciach przedpołudniowych
kontynuowano szkolenie MDP, później uczestnicy mieli zajęcia muzyczne
i taneczne (prowadzone przez druha Adama Paluszkiewicza) - na początku
wyglądało to trochę śmiesznie, ale wszystkim się podobało. W porze
wieczornej przyjechała do nas druhna Martyna Lewczuk i poprowadziła
zajęcia z pierwszej pomocy, które cieszyły się szczególną uwagą.
Zostały one zakończone praktycznym sprawdzianem nabytej wiedzy.
Trzeciego dnia miał miejsce egzamin pisemny z zakresu szkolenia MDP –
wszyscy egzaminowani osiągnęli pozytywne wyniki. Później
przeprowadzone zostały zajęcia z terenoznawstwa (prowadził je druh
Rafał Dymitruk), tu młodzież uczyła się posługiwania mapą i kompasem. Następnie odwiedził nas pies poszukiwawczy Bero wraz z opiekunem, prezesem OSP Żerocin druhem Tomaszem Bieńkiem i strażakiem
nawigatorem z grupy ratowniczo-poszukiwawczej. Razem z nimi przybył
także
dzielnicowy gminy Drelów. Opowiadali oni o swojej pracy, o tym jak wyglądają
akcje poszukiwawcze i o tym, jak duży wkład w poszukiwania wnosi
owczarek niemiecki Bero. Kolejnym punktem ich wizyty było
przeprowadzenie pozorowanej akcji poszukiwawczej, którą uczestnicy
mogli oglądać bezpośrednio, a nawet w niej uczestniczyć (jednym z pozorantów był druh Jarosław Korolczuk) - oczywiście Bero znalazł i „uratował” wszystkich zaginionych. Jeszcze tego samego dnia
zorganizowana została Olimpiada Sportowa, na której każdy mógł się
sprawdzić w różnych konkurencjach sportowych. Środa, dzień czwarty
dla większości był najwspanialszym i najciekawszym dniem biwaku.
Pierwsze zajęcia dotyczyły samoobrony, metod uników i uwalniania się
z chwytów napastnika, a także jego obezwładniania (druh Jarosław
Korolczuk). Później ćwiczyliśmy rumbę i czaczę, a o 11:30 wyszliśmy
na grę terenową. Jej pierwszym etapem było indywidualnie przebiegnięcie
wyznaczoną trasą i dotarcie do punktów technicznych – strzelanie z łuku na celność, rozwijanie i zwijanie węża W-52 oraz
nakładanie masek przeciwgazowych na czas. Drugi etap to drużynowe
odnalezienie i udzielenie pierwszej pomocy rannemu. Etap trzeci to gra
strategiczna. Po grze terenowej wróciliśmy do szkoły o godz. 14:50
– wszyscy byli lekko zmęczeni, ale za to w bardzo dobrych humorach.
Po obiedzie i zajęciach muzycznych był czas, na to by sprawdzić swe
umiejętności wokalne przed jurorami B(IDOLA). Każdy zaśpiewał
piosenkę i usłyszał humorystyczny komentarz. Środowa noc była tzw.
zieloną nocą, więc nikt długo nie pospał. O godz. 3:00 rozpoczęła
się niezapowiedziana fabularna gra nocna, w czasie której
„spadkobiercy” musieli odszukać testament „Hipolita” – w role
graczy wcielili się wszyscy uczestnicy biwaku, a pomagali im,
„domownicy” (osoby znające scenariusz) dając określone wskazówki.
Zabawa trwała do 5:00. Czwartkowy ranek rozpoczął się troszeczkę później,
by każdy mógł sobie odespać nocne harce. Na wykładach tego dnia
rozmawialiśmy o uzależnieniach, potem odbyły się zajęcia
plastyczne. Po południu musieliśmy się dość szybko pakować i szykować do drogi powrotnej. O godz. 17:00
wyjechaliśmy z Żerocina,
zabierając ze sobą miłe wspomnienia. Czas na biwaku został spędzony
bardzo aktywnie, na pewno poszerzył on naszą wiedzę jak i umiejętności,
zapewnił ogrom dobrej zabawy. Należy dodać, że organizację biwaku
wsparły międzyrzeckie firmy (żałujemy, że nie wszyscy poproszeni): Bagietka (pieczywo),
PSS "Społem"
(cukier i herbata) oraz
Sedar (burgery drobiowe). |
|
foto
(opis
+ powiększenie) |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|