wydarzenie

 

OBÓZ SURVIVALOWO-STRZELECKI W WĘDRZYNIE

 

 termin

 

31 LIPCA - 14 SIERPNIA 2004

 

 opis

 

02.08.2004. Nasz pierwszy dzień na obozie zaczął się o godz. 6.15 od zaprawy. Po śniadaniu rozpoczęliśmy test wytrzymałościowy. Składał się on z biegu na 100 m, podciągania na drążku, brzuszków, pompek i biegu na 3000 m. Po obiedzie odbył się kolejny sprawdzian, którym było pływanie. Po południu odbyły się jeszcze ćwiczenia rozciągające. Po takim zestawie ćwiczeń nikt nie miał ochoty na nic innego, jak tylko położyć się spać.

03.08.2004. Kolejnego dnia odwiedziliśmy miasto Nowy Mur. Było to miasto ćwiczebne, w którym znajdowały się 74 budynki, miało własną kanalizację, kolej itd. Naszym pierwszym zajęciem było przejście podziemnymi kanałami pod miastem. Na dole było tak ciemno, że nic nie dało się zobaczyć, jedynie od czasu do czasu docierało światło z krat kanalizacyjnych. Z miasta udaliśmy się na teren ćwiczebny. Biegaliśmy po francuskim torze przeszkód, a także szliśmy po labiryncie wojskowym. Po obiedzie ćwiczyliśmy orientację na mapie, a wieczorem mieliśmy zajęcia z samoobrony.

04.08.2004. Dzisiaj jeździliśmy czołgami. Mieliśmy do dyspozycji wóz szkoleniowy, bojowy piechoty oraz PT 91 twardy z pancerzem reaktywnym erawa 1 i 2. Potem jeszcze odbyły się zjazdy poziome i pionowe na linach. Po obiedzie ćwiczyliśmy strzelanie z paintballa.

05.08.2004. Jak zwykle obudziliśmy się po okrzyku „na kompanii pobudka, pobudka wstać”. Dzisiejszy dzień był o tyle inny od reszty dni, że spędziliśmy go nad jeziorem Lubież w ośrodku wypoczynkowym „Stilon” w Lubienicach. Odbyły się tu zawody w pływaniu, w pływaniu w umundurowaniu wojskowym, następnie płynęliśmy łodzią „Zodiak” i rzucaliśmy rzutką z łodzi ratowniczej do celu. Po obiedzie mieliśmy czas wolny. Można go było spędzić pływając na kajakach, łódkach, można też było opalać się. Po powrocie odbyła się gra w chowanego z udziałem policji, która na terenie poligonu prowadziła szkolenie. Zadaniem policji było odnalezienie uczestników obozu schowanych na pewnym odcinku lasu. Gra zakończyła się ok. godz. 1.00.

06.08.2004. Tego dnia każdy wstał lekko niewyspany. Dzisiaj zajęcia odbywały się na ośrodku szkoleniowym. Tam zakładaliśmy kombinezony przeciwchemiczne, rzucaliśmy granatem, strzelaliśmy z KBKS-ów, przed obiadem odbyły się jeszcze zajęcia medyczne. Ostatnim punktem w naszym rozkładzie dnia był bieg na orientację.

07.08.2004. Dzisiejszy dzień był dniem, w którym udało nam się choć trochę odpocząć. Zwiedzaliśmy fortyfikacje budowane przez Niemców przed wojną. Później udaliśmy się do ośrodka „Stilon”, gdzie mieliśmy czas wolny na kajaki, wieczorem odbyła się dyskoteka.

08.08.2004. Kolejny dzień wycieczek. Byliśmy w Łagowie na zamku Joannitów. W mieście aktualnie odbywał się festyn rycerski. W całym mieście można było różne osoby w strojach średniowiecznych. Potem byliśmy na safari w Świerkocinie, gdzie oglądaliśmy afrykańskie zwierzęta. Resztę czasu mieliśmy do własnej dyspozycji.

09.08.2004. Dzisiaj powtórzyliśmy wszystkie ćwiczenia sprawnościowe wykonywane w zeszłym tygodniu (oprócz pływania). Po południu szykowaliśmy się na kolejną zabawę z policją, z tym, że teraz wszyscy razem mieliśmy się schować w bazie. Szykowanie bazy trwało aż do kolacji. Po niej odbyły się ćwiczenia wysiłkowe, a mianowicie przeciąganie liny, czołganie się, bieganie, następnie bieg zespołowy z belką uniesioną nad głową, pompki, brzuszki. Chwilę później odbyły się zajęcia z samoobrony. Wieczorem natomiast ukryliśmy się w swoich kryjówkach i czekaliśmy na policję. Gra zakończyła się ok. 24.00.

10.08.2004. Naszym pierwszym zajęciem był bieg na orientację. Trasa miała ok. 6 km i prowadziła przez las. Po obiedzie ćwiczyliśmy taktykę (wykorzystując paintball) – jedna grupa pilnowała budynku, natomiast druga atakowała go. Zjeżdżaliśmy również poziomo na linach.

11.08.2004. Po śniadaniu udaliśmy się wraz z napompowanym Zodiakiem nad jezioro Rakowe oddalone jakieś 4 km od obozowiska. Na miejscu pływaliśmy w mundurach, biegaliśmy po szyszkach i czołgaliśmy się w piasku. Po obiedzie odbyły się zajęcia z samoobrony, na których uczyliśmy się obrony z „nelsona”. Wieczorem znów chowaliśmy się przed policją.

12.08.2004. Dzisiaj kolejne ćwiczenia na ośrodku szkoleniowym. Zaczęliśmy od rzutu granatem, potem odbyły się zajęcia alpinistyczne i medyczne. Następnie wraz z policją strzelaliśmy z Glauberytów. Część czasu spędziliśmy jeszcze nad jeziorem, po czym powoli zaczęliśmy przygotowywać się do wyjazdu.

 

 fotki (opis - najedź kursorem na zdjęcie, powiększenie - kliknij na zdjęcie)

 

Ćwiczenia na czołgach szkoleniowych. Uczestnicy obozu w trakcie ćwiczeń w miasteczku szkoleniowym. Nasi ludzie z organizatorami obozu w Wędrzynie.

 

Opisano: 2004.09.10 - Adam Paluszkiewicz.