|
O godzinie 15.00 zebraliśmy się w straży, aby urządzić
andrzejki. Kiedy uporządkowaliśmy sprawy żywnościowe, rozpoczęliśmy
wróżby. Zaczęliśmy od lania wosku przez wielki klucz przyniesiony
przez Patrycję. Następnie losowaliśmy imiona swoich przyszłych wybrańców
i wybranek. Wróżyliśmy też jaki będzie nasz przyszły mąż lub żona.
W międzyczasie wszyscy zajadali się ciastami i ciasteczkami.
Najciekawsza okazała się wróżba dotycząca „zamążpójścia”
Zuzi, równie ciekawe były dalsze wróżby. Kiedy wszyscy znali swoją
przyszłość i mieli pełne brzuchy zaczęła się zabawa. Siedliśmy w
koło, a ponieważ dziewczęta i chłopcy nie chcieli siedzieć koło
siebie Adam wymyślił grę mającą na celu wymieszanie nas. Bawiliśmy
się między innymi w króliczka i inne fascynujące gry. Pod koniec
okazało się, że zrobiliśmy taki bałagan, że trzeba było po sobie
posprzątać. Po tym wszystkim nie możemy doczekać się kolejnych
andrzejek.
|