|
19
lipca o godzinie 19.50 ze stacji PKP w Międzyrzecu Podlaskim wyruszyliśmy
pociągiem relacji Terespol - Szczecin do Poznania (byliśmy tu o
godzinie 02.15 już 20 lipca) o 02.46 kolejnym pociągiem jechaliśmy już do
Szczecinka (relacji Katowice - Kołobrzeg) by tam o 05.25 wysiąść i
zaczekać na pociąg osobowy do Złocieńca (odjeżdżający o godzinie
06.05). U celu naszej podróży byliśmy o godzinie 07.15. Spod stacji
kolejowej zabrano nas samochodami na miejsce Spartakiady, czyli do
pobliskiej Jednostki Wojskowej w Budowie. Nasza drużyna przyjechała
pierwsza. Po zakwaterowaniu poszliśmy na nasze pierwsze śniadanie, by
po nim móc się wyspać. Później był obiad, po którym jeszcze
odsypialiśmy noc. Kolacja odbyła się już w towarzystwie wszystkich
dziewiętnastu zespołów przybyłych na Spartakiadę. Potem jeszcze
tylko odprawa kapitanów i opiekunów. A cha... zapomniałbym o najważniejszym
- to dziś został nam przydzielony numerek, którym mieliśmy się posługiwać
podczas całej Spartakiady - 13. |
|
21
- 23 lipiec - wytrwale ćwiczymy konkurencje zawodów: I
ETAP – WIELOBÓJ SPRAWNOŚCIOWY. Składał się on z marszobiegu na
orientację (do pokonania 5500 metrów trasy i 10 punktów kontrolnych),
obrony przeciwchemicznej (założenie przez cały zespół ubrań
przeciwchemicznych OP-1), przeszkody terenowej – liny (przejście po
linie z jednego na drugi brzeg rzeki), przeszkody terenowej – quada
(pokonanie trasy z przeszkodami za pomocą motocykla czterokołowego),
ratownictwa wodnego (uratowanie tonącego z wykorzystaniem sprzętu
ratunkowego i łodzi), rzutu granatem do celów, strzelania z pistoletu
pneumatycznego (strącenia 25 puszek z odległości 8 metrów w czasie
do 4 minut), zadania logistycznego (ustawienia dwóch namiotów z
czterech żołnierskich peleryn), zadania przeciwpożarowego i zadania
technicznego (wymiana koła w samochodzie terenowym). II ETAP –
SZTAFETA PŁYWACKA 4 x 50 Z PRZESZKODAMI, III ETAP – STRZELANIE Z KBKS,
IV ETAP – WOJSKOWY TOR PRZESZKÓD
24
lipiec to dzień całodziennej wycieczki turystyczno-krajoznawczej. Głównym
celem wycieczki był Kołobrzeg. Po zwiedzeniu cmentarza wojskowego
udaliśmy się na zwiedzanie kołobrzeskiej latarni morskiej oraz rejs
statkiem po Bałtyku. Następnie obejrzeliśmy starówkę, a następnie
na plażę. Wycieczka stwarzała okazję do wypoczynku po niezwykle ciężkim
wysiłku, związanym z ćwiczeniami, jak również przed zaczynającymi
się na drugi dzień zawodami.
25
lipiec - (08.00) pierwszy etap zawodów - wielobój sprawnościowy. Zaczęliśmy
od obrony chemicznej (84,52 pkt), później rozstawialiśmy pałatki
(100 pkt), strzelaliśmy z pistoletu pneumatycznego (100 pkt) i rzucaliśmy
granatem (80 pkt). O 10.13.00 wyruszyliśmy na trasę marszobiegu (333
pkt), po której pojawiliśmy się na punkcie technicznym z przeszkodą
terenową - motocykl czterokołowy (100 pkt), kolejnym punktem była
przeprawa nad wodą - oczywiście za pomocą liny (80 pkt) oraz
ratownictwo wodne (80 pkt). Dalej czekał nas punkt z zadaniem
technicznym, czyli wymianą koła w samochodzie terenowym (84,86 pkt) i
zadanie przeciwpożarowe (31,67 pkt). Na mecie zjawiliśmy się o
godzinie 12.06.55.
(16.30)
drugi etap zawodów - sztafeta pływacka 4 x 50 metrów z przeszkodami.
W tej konkurencji startowali: Piotr Weresa, Robert Korniluk, Wojtek
Paluszkiewicz oraz Adam Paluszkiewicz. Zespół uporał się z zadaniem
w czasie 3.25 otrzymując 420 punktów i obejmując 5 pozycję w
klasyfikacji generalnej etapu.
26
lipiec - (08.00) trzeci etap zawodów - strzelanie z KBKS. Wszyscy
strzelali wyborowo, o czym świadczy fakt zajęcia pierwszego miejsca w
tym etapie - w związku z powyższym możemy się poszczycić
posiadaniem tytułu MISTRZA POLSKI MŁODZIEŻOWYCH DRUŻYN POŻARNICZYCH
w strzelaniu z KBKS.
(09.00)
czwarty etap zawodów - wojskowy tor przeszkód. Tutaj sytuacja nieco się
skomplikowała, ponieważ jeden z naszych zawodników doznał kontuzji w
trakcie konkurencji, lecz wytrwał do końca i udało nam się zakończyć
ten etap. Gdyby nie kontuzja i dwa błędy naszych zawodników moglibyśmy
i w tej konkurencji zająć miejsce na podium.
Podsumowując
udział w Spartakiadzie należy stwierdzić, że było to nie lada doświadczenie
i nie lada radocha. Miło jest także, kiedy startujący po raz pierwszy
zespół wraca do domu z pucharem. Siódme miejsce w klasyfikacji
generalnej zawodów (mimo trudności) to także spore osiągnięcie.
Mamy nadzieję, że w przyszłym roku także uda nam się wystartować
(także z zespołem dziewczyn) i przywieźć ze sobą puchar... nie
jeden oczywiście.
Pozdrawiamy
serdecznie wszystkich uczestników Spartakiady, wszystkich ją organizujących,
sędziego głównego i wszystkich innych sędziów.
A
jeżeli chodzi o powrót, to do Międzyrzeca wróciliśmy o godzinie
08.45 i w niedługim czasie stołpieńska syrena zakomunikowała
wszystkim słyszącym o naszym sukcesie.
Autorami
sukcesu byli: Robert Korniluk, Adam Paluszkiewicz (kapitan), Wojciech
Paluszkiewicz, Rafał Parafiniuk, Piotr Weresa (kierowca). Opiekunem
zespołu był Krzysztof Szczepaniuk.
|